Dobrzy, źli i średni goście

Nigdy wcześniej nie miałam domu. Nie miałam więc za bardzo gości. Nie przykładałam w ogóle uwagi do tej tematyki, a znajomych dobierałam sobie pod innymi kątami. Dopiero teraz widzę, że obok przyjmowania gości, bycie gościem jest sztuką. Tu muszę wyznać coś strasznego. Sama zawsze byłam najgorszym lub co najwyżej średnim rodzajem gościa. Nie z wyrachowania…lecz…

Sposoby na myszy, szczury i muchy (bez zabijania)

Czy da się pozbyć myszy, szczurów i much bez ich zabijania? To pytanie zadawałam sobie przez cały ostatni rok na wiele różnych sposobów. Poniżej podzielę się z Wami tym, czego się dowiedziałam. Szczury Posiadanie w domu szczura było dla mnie dość dużym przeżyciem. Na początku tej przygody  byłam bardzo naiwna. Kupiłam dom, który przez wiele…

Ogrzewanie domu na wsi

Poniższy poradnik będzie idealny dla laika, który chce kupić dom na wsi albo właśnie kupił i nie ma za wiele pojęcia o ogrzewaniu. Kiedy kupować drewno na zimę? Wbrew pozorom październik i listopad to już bardzo późno – a co, jeśli spadnie śnieg, zanim drewno zostanie kupione? Jak ktoś ma własny samochód z przyczepą, to…

Moje pierwsze wnioski ogrodowe

Czy od pracy w ogrodzie dostaje się oświecenia i jest się natychmiast odstresowanym i radosnym? Wbrew temu, co twierdzi Vogue i Newsweek – nie.

Pierwszy rok w domu na wsi

28 lipca w zeszłym roku przyjechałam po raz pierwszy do mojego domu z kluczami. Był ze mną kolega, który przetransportował moje rzeczy Polonezem. Cały weekend kładł rury, a ja sprzątałam szczurze bobki i różne okropne lepiące się graty. W niedzielę przed wyjazdem miał mi pokazać, jak palić w piecu, ale już nie zdążył. Byłam przerażona!…

Co jest najtrudniejsze w pisaniu e-booka?

Rok temu przeprowadziłam się ze Szwecji na Podlasie. Nie umiałam palić w piecu, niespecjalnie miałam pieniądze, nie miałam nawet samochodu. Jakimś cudem wszystko się udało. Rok później siedzę w swoim własnym domu i nie narzekam na los. Ale przecież nie zawsze tak było. Pomysł przeprowadzki na Podlasie miał podłoże pragmantyczne. Marzyłam, żeby nie mieszkać w…

Pierwsza wiosna w ogrodzie, na polu ( i na tarasie)

Coś mało piszę o moim ogrodzie, ale czasem tak jest, że jak się poświęca czemuś dużo uwagi w świecie realnym, to już się nie ma ochoty lub siły o tym opowiadać w świecie wirtualnym (i odwrotnie – czasem projekty i fakty o których się najgłośniej trąbi on-line tak naprawdę w świecie realnym ledwo mają miejsce….